sobota, 2 lipca 2016

Czereśniowa bardzo krucha tarta

Po chwilowym kryzysie blogowym wracam z podwójną energią.
Z zapachem soczystych czereśni i ostatnich truskawek wyjadanych z łubianek.
Obiecuję, że wracam na dłużej :)


Bardzo krucha tarta z czereśniami
Ciasto:
-300g mąki 
- 170g masła
-70g drobnego cukru
- łyżeczka cynamonu
- 1 jajko i 1 żółtko
- 1 łyżka śmietany
Czereśniowe nadzienie:
- 600-700g czereśni
- szczypta (ok.1/3łyżeczki) gałki muszkatołowej i cynamonu
- szczypta kardamonu
- 1 lub 2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią ( w zależności od słodkości owoców)
- cukier puder do posypania
Składniki na ciasto łączymy ze sobą i wyrabiamy kulę, dzielimy na dwie równe części i wkładamy do lodówki na min.30min. 
W tym czasie drylujemy czereśnie i łączymy z przyprawami i cukrem. 
Jedną część ciasta wyjmujemy z lodówki i rozwałkowujemy na koło o średnicy mniej więcej 23cm (średnica formy).  Formę do tarty smarujemy masłem, obsypujemy bułką tartą i nakładamy na nią rozwałkowane ciasto, oblepiając również boki. Nakłuwamy widelcem w wielu miejscach i  wstawiamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy ok.20min w 190 stopniach, aż do momentu zarumienienia. Spód studzimy i wyjmujemy z lodówki drugą część, którą rozwałkowujemy i wykrawamy paski na wierzch. Na spód nakładamy owoce, a następnie paski z ciasta. Pieczemy w 190 C jeszcze ok.20min. Studzimy i posypujemy cukrem pudrem.




wtorek, 31 maja 2016

Zdrowa tarta jaglana z owocami na Dzień Dziecka


Buniek je ją od dawna. Pierwszy raz zjadł na swoje pierwsze urodziny. Ja pożeram ją wraz  bez skrupułów. Dla Signora jest ona "dobra,ale zdrowa"-cokolwiek by to nie znaczyło.  W końcu nie zawiera w sobie ani grama cukru, a jeśli chcecie wyeliminować mąkę pszenną, możecie zastąpić ją mąką kukurydzianą 
 Jeśli szukacie, więc alternatywy do  slodkich ciast dla Was i dla Waszych małych szkrabów to to jest zdecydowanie dla Was !

A dla wszystkich większych i mniejszych życzę, aby nigdy nie utracili dziecięcej radości z małych rzeczy !



ZDROWA TARTA JAGLANA z owocami (przepis lekko zmodyfikowany z tej strony)
Spód:
- szklanka ugotowanej kaszy jaglanej (uprzednio opłukanej w gorącej wodzie)
- ok. 7łyżek mąki (może być pszenna, jaglana czy kukurydziana)
- jajko
- banan

Masa:
- 1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej (uprzednio opłukanej dwa razy w gorącej wodzie)
- 2 szklanki mleka (może być krowie lub roślinne)
- 1 łyżka oleju kokosowego lub ewentualnie łyżka masła
- prawdziwa laska wanilii  (opcjonalnie)
- 1 łyżka kakao (opcjonalnie)
- łyżeczka cynamonu
- ok. łyżka syropu z agawy lub syropu klonowego (możemy również dodać miód, jeśli mamy większe dzieci)
- ulubione owoce (na które dziecko nie jest uczulone- uwazajcie z truskawkami)

Kaszę blendujemy i dodajemy resztę składników. Jeśli ciasto jest za bardzo klejące dodajemy więcej mąki. Wyklejamy nim tartkę (wcześniej nasmarowaną masłem i obłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy w 180 C przez ok.30-40min, aż do uzyskania złotego koloru i lekko podpieczonych boków. Studzimy.
Robimy krem- Na gorące mleko dodajemy suchą kaszę. Po chwili dodajemy olej/masło i ziarenka ze środka laski wanilli. Mieszamy, dodajemy cynamon, kakao i syrop.  Gotujemy do czasu, kiedy kasza  wchłonie mleko. Całość blendujemy. W razie konieczności dodajemy więcej syropu do smaku. Masę wylewamy na spód. Studzimy i wkładamy do lodówki.Przed podaniem układamy owoce.





sobota, 21 maja 2016

Prosta letnia sałatka z bekonem, oliwkami i jajkiem



 Stosy przepisów i zdjęć wysypują się z komputerowego dysku. Fotografie jedzenia przeplatają się ze zdjęciami krasnoludka bawiącego się w porannej rosie, a ja nieustannie gonię uciekające godziny. Ostatnio mało mnie tu było. Pomiędzy gotowaniem wywaru i pieczeniem zdrowych ciastek dla Bunia działam z marką OLE!
 Tak powstała niezawodnie szybka i aromatyczna sałatka z kuskus, bekonem i oliwkami.
Moja ulubiona!


Sałatka z kuskus, jajkiem, bekonem i zielonymi oliwkami
- 200g kaszy kuskus
- ok.6 plasterków boczku ( w zależności od upodobań)
- 6 suszonych pomidorów Ole!
- 1/3 słoiczka zielonych oliwek Ole!
- 2 jajka
- garść rukoli
- garść pomidorków koktajlowych
- 2ząbki czosnku
- 2 łyżki oliwy + 1 łyżka oleju z suszonych pomidorów
- sól, pieprz

Jajka gotujemy na twardo( 8-9min od zagotowania).Kaszę zalewamy wrzątkiem, przykrywamy i odstawiamy na ok.10min. Na suchej patelni smażymy boczek, aż odpowiednio zbrązowieje. W między czasie kroimy suszone pomidory, pomidorki koktajlowe i dodajemy je do przygotowanej kaszy. W małej szklance łączymy oliwę z olejem i wyciśniętym czosnkiem. Doprawiamy solą i pieprzem i całość wlewamy do kuskus. Mieszamy. Boczek kroimy na mniejsze kawałki i dodajemy do sałatki. Dorzucamy oliwki. Przed podaniem dodajemy rukolę. Na wierzch układamy po kilka oliwek, większy kawałek bekonu i przekrojone jajka.

poniedziałek, 2 maja 2016

Najzdrowsze ciasteczka kokosowe bez mąki i cukru dla dzieci i nie tylko !






Wygrzewając się na Cypryjskim słońcu nie mam weny na budowanie skomplikowanych ciągów słów. Moja głowa przeszła wraz ze mną na tygodniowy urlop i jedyne co możemy dziś dla Was zrobić, to zapodać nasz ulubiony przepis na zdrowe ciasteczka z kokosem, bez cukru, bez mąki i (dla chcących) bez jajek. Nie dość, że są niewiarygodnie zdrowe, to przy tym są nieziemsko dobre :)
UWAGA- Ciasteczka przeszły dziecięce testy i otrzymały baardzo pozytywną opinie i rekomendacje Buńka wraz ze swoimi wiernymi przyjaciółkami i przyjaciółmi (równie żartymi co On). Od tej pory chętnie zamieniamy chrupki kukurydziane na zdrowszą wersję przekąsek.


Produkty widoczne na dolnym zdjęciu wraz z pięknym słoikiem otrzymaliśmy od Lidla, za co ogromnie dziękujemy !:)


Zdrowe ciasteczka kokosowe

- 2 dojrzałe banany
- 150g płatków owsianych
- 50g wiórków kokosowych i 50g mąki kokosowej (ja robię z wiórków, które zostają z przygotowywania mleka kokosowego ) lub 100g wiórków kokosowych
- 1 łyżka oleju kokosowego
- garść daktyli (dzięki Lidl za super miękkie i słodkie daktyle)
- łyżeczka syropu klonowego/miodu/agawy 
- 1 jajko (opcjonalnie, ale bez niego ciasteczka też wychodzą)


Banany rozgniatamy za pomocą widelca. Daktyle kroimy na drobne cząstki. Olej kokosowy rozpuszczamy w garnuszku i odstawiamy do schłodzenia. Płatki owsiane mieszamy z wiórkami, bananami, jajkiem *,rozpuszczonym olejem i daktylami. Na sam koniec dosładzamy syropem. Dokładnie mieszamy i formujemy małe ciasteczka wielkości nieco więcej niż orzech włoski. Lekko spłaszczamy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180C na ok 15-20min, aż do czasu zbrązowienia.






środa, 20 kwietnia 2016

Makaron w sosie gorgonzola z rozmarynem i Pasteną na szybko


Są dni kiedy stronię od kuchni. Wchodzę do niej tylko na śniadanie i wychodzę z domu , tak aby pobiegać z Buniem w trawie, pobawić się z nim plastikowym odkurzaczem w pobliskiej kawiarni i patrzeć jak z koleżanką uroczo i skrycie podają sobie ręce, niczym zakazani zakochani. Nie zawsze mam przygotowany gotowy obiad dla nas dwojga (dla mnie i Signora). Właściwie rzadko go mam. Dla Bunia robię hurtowo kilkanaście porcji obiadowych i wrzucam do niezastąpionego zamrażalnika. Sprawa załatwiona. Ale dla nas...gubię się w tysiącach przepisów i pomysłów i nagle otacza mnie czarna dziura. Brak pomysłu zawsze ratuje paczka makaronu. Makaron jest zawsze wyrozumiały. Ma cechę, której brakuje wielu ludziom..otóż dobrze się odnajduje w każdym towarzystwie.
 Podobnie jak słoik suszonych pomidorów, najlepiej od razu posiekanych i z przeróżnymi dodatkami jak któraś z Pasten. Dzięki temu zaoszczędzimy 5 cennych minut na kuchenne zabawy albo szybki przegląd fejsbukowych wiadomości.


Makaron w sosie gorgonzola z rozmarynem i Pasteną z serem corregio (dla 2 osób)
- ½ opakowania makaronu np.Farfalle
- 2łyżki Pasteny z serem corregio OLE!
- małe opakowanie śmietany  18% lub 30%
- ok.70g sera pleśniowego (np.gorgonzola)
- gałązka rozmarynu + do dekoracji
- 2 ząbki czosnku
- sól, pieprz
- szczypta chilli


Makaron gotujemy w osolonej wodzie. Czosnek kroimy na cienkie plasterki lub siekamy. Palnik ustawiamy na niewielki ogień. Na patelnię wlewamy śmietanę i dodajemy czosnek.  Do tego dorzucamy ser pleśniowy i mieszamy, aż zacznie się rozpuszczać. Gotujemy na małym ogniu, aby składniki się połączyły i aby ser się całkowicie rozpuścił. Po chwili dorzucamy posiekane igiełki rozmarynu i Pastenę.  Doprawiamy solą i chilli.  Przed podaniem posypujemy świeżo zmielonym pieprzem i dekorujemy gałązką rozmarynu.



sobota, 26 marca 2016

Wielkanocne jajka w skorupkach


Chroniczny brak czasu mnie dotknął. Paradoksalnie kiedy zegar tyka jeszcze szybciej , okna myje deszcz, a goście zaraz zapukają do drzwi, siadam aby w końcu i tu, na blogu zawitała Wielkanoc !
No to witają ją jajka w skorupkach. Babcine. Najprostsze i Najlepsze !
Są mega szybkie, tanie i pyszne. Cóż chcieć więcej :)?

Piękne deseczki pochodzą z Graciarni :)

Wesołych Świąt !
- 6 jajek
-  2 łyżki posiekanego koperku, pietruszki i szczypiorku
- 1 łyżka masła
- 1 łyżeczka chrzanu
- 1 łyżeczka śmietany lub majonezu  (wedle uznania)
- sól, pieprz
- bułka tarta
- masło klarowane lub olej do smażenia

Jajka gotujemy na twardo (ok.8-10min), tak aby nie powstała czarna obwódka wokół żółtka. Studzimy  i ostrym nożem przecinamy je wzdłuż na pół, uważając na brzegi.
Wydrążamy środek jajek i miksujemy w malakserze lub blenderze. Dodajemy masło , chrzan, śmietanę/majonez i zioła. Na koniec przyprawiamy wedle uznania. Powstały farsz nakładamy na skorupki i posypujemy obficie bułką tartą. Smażymy, aż do zarumienienia.
Nasze jajka dekorujemy jak chcemy. Ja tym razem ułożyłam je na rukoli i posypalam posiekanymi orzechami i posiekanymi ziołami.




piątek, 11 marca 2016

Chilli Sin Carne


Chilli con carne. Coś podobnego do naszego gulaszu. Można powiedzieć jaki kraj taki gulasz...
Ale dziś będzie chilli sin carne , czyli ostatnio popularna odmiana tego dania w wersji wegetariańskiej. Mój ulubiony obiad, kiedy nic nie ma w lodówce !
Najlepiej smakuje z ryżem lub tortillą. Spróbujcie sami !





Chilli sin Carne (inspirowana blogiem Jadłonomia)
- duża puszka czerwonej fasoli
- 1 czerwona papryka
- 1 seler naciowy
- 1 puszka krojonych pomidorów
- 1 czerwona cebula
- 1 mała marchew
- 1 mała pietruszka
- łyżeczka octu balsamicznego
- łyżka sosu sojowego
- olej rzepakowy do smażenia
- niecała łyżka oleju sezamowego do polania (opcjonalnie)
- 1/2 łyżeczki cukru trzcinowego

Przyprawy:
- niecała łyżeczka kuminu
- po 1/2 łyżeczki wędzonej papryki, słodkiej papryki, cynamonu
- 1/2 lub 1 łyżeczka sproszkowanej papryki chilli ( w zależności od preferencji)
- só.l i pieprz

Do podania:
- ryż/tortille
- kolendra/pietruszka
- śmietana/jogurt z ząbkiem czosnku do tortilli

Warzywa kroimy w kostkę. Na rozgrzany olej wrzucamy posiekaną cebulę, a chwilę później resztę warzyw. Dodajemy przyprawy Podsmażamy ok.10min. Następnie dodajemy fasolę i pomidory. Po chwili dolewamy sos sojowy, ocet i posypujemy brązowym cukrem. Przyprawiamy solą i pieprzem. Dusimy ok.40min, aż warzywa będą miękkie. Na koniec doprawiamy jeszcze do smaku i dodajemy posiekane zioła. Podajemy z ryżem lub nakładamy na tortillę. Placek  z nadzieniem składamy na pół i układamy na bardzo rozgrzanej, suchej, teflonowej patelni. Kiedy jedna strona lekko zbrązowieje obracamy na drugą. Kiedy druga strona będzie gotowa, przekładamy na talerz. Podajemy ze śmietaną/gęstym jogurtem doprawionym solą, pieprzem, czosnkiem i ulubionymi ziołami.










niedziela, 28 lutego 2016

Wytrawne palmiery z suszonymi pomidorami i oliwkami



Pamiętam jak dziś. Byłam jeszcze małą, złotowłosą dziewczynką z misiem w ręku. Co weekend był targ i sterty starych zabawek i pożółkłych książek sprzedawane przez sąsiadów. Czasem stawałyśmy i my, kiedy nadmiar zabawek utrudniał przemieszczanie się po naszych czterech kątach. Robiło się pusto, żeby na nowo zapełnić wolne miejsca. A potem, kiedy już zachodziło słońce szłyśmy na drugą część targu po świeże palmiery lepiące nam palce. Twarde z zewnątrz i chrupiące w środku. Niezastąpione, niepowtarzalne...zniknęły wraz z upływem dzieciństwa. Z dnia na dzień. Nagle skończył się targ i skończyły się też palmiery.

Ole!

Nigdy nie napotkałam już smaku dziecięcych palmierów. Może to kwestia smaków, ale po wielu nieudanych próbach wolę zapamiętać te prawdziwe palmiery z targu. Mam inny sposób na swoje palmiery. Co prawda, nie są one na słodko ,ale mają w sobie dużo pysznego wytrawnego nadzienia i idealnie nadają się na imprezy, na szybkich gości czy na oscarowy wieczór. Mam szczęście, gdyż jakiś czas temu rozpoczęłam współpracę z marką Ole!, dzięki której przekonałam się że nadzienie z suszonych pomidorów i oliwek idealnie nadaje się do małych palmierów! Świetnie nada się tu także np.pastena z czosnkiem lub serem, kiedy nie macie już czasu nawet na krojenie suszonych pomidorów. Koniecznie wypróbujcie sami, a po więcej informacji na temat pysznych dodatków zajrzyjcie tu !

SMACZNEGO I MIŁEGO OSCAROWANIA !


Palmiery z suszonymi pomidorami i oliwkami

- płat ciasta francuskiego w rulonie- 1 słoik suszonych pomidorów Ole!
- połowa słoika zielonych oliwek Ole!
- ok.150g sera żółtego w plastrach
- garść liści bazylii
- gałązka rozmarynu

Piekarnik nastawiamy na 200 C (to ważne, aby był dobrze nagrzany)
Pomidory wraz z oliwkami kroimy na mniejsze kawałki. Siekamy liście bazylii i pojedyncze igiełki rozmarynu.
Rozwijamy rulon ciasta, na który układamy najpierw ser, a następnie pomidory z oliwkami. Posypujemy ziołami i zwijamy dłuższe boki do środka. Rulon kroimy na dwucentymetrowe kawałki i układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy, aż palmiery nabiorą złotego koloru ok 15min. Podajemy na ciepło lub zimno. Możemy do nich podać dipy lub twarożek z ziołami.

czwartek, 18 lutego 2016

Lemon Curd w dwóch postaciach



Lemon Curd.  Cytrynowy wymysł. Właściwie do wszytskiego. Jako dodatek do ciasta, smarowidło do świeżego chleba, naleśników czy cytrynowy akcent w deserze. Do kochania lub nienawidzenia. Jego cytrusowy, nieco cierpki posmak przełamany z  maślaną słodyczą znalazł wielu zwolenników. I choć ja się wciąż do niego przekonuję, całe dwa słoiki już zostały wyjedzone:)
 Dziś prezentuję Wam dwa szybkie przepisy z Lemon Curdem w roli głównej. Składniki są takie same, więc zachęcam spróbować obie wersje.

Lemon Curd
- 2 jajka + 1 żółtko
- 2 cytryny
- 80g masła
- ok.3/4 szklanki drobnego cukru

Cytryny dokładnie wyparzamy i osuszamy.  Skórę ścieramy na tarce i wyciskamy sok z owoców.
W małym garnku  roztrzepujemy jajka i cukier. Dodajemy masło podzielone na mniejsze kawałki i sok z cytryn. Gotujemy na bardzo małym ogniu i cały czas mieszamy, aż do zgęstnienia kremu.
Przelewamy do wyparzonego słoika i trzymamy max do 2 tygodni.

Babeczki z Lemon Curd

- słoik Lemon Curd z powyższego przepisu
- kruche spody babeczek (przepis tutaj)
- śmietana 30 % + 1 czubata łyżka cukru pudru
- małe bezy (przepis tutaj)

Śmietanę ubijamy. Pod koniec dodajemy cukier puder.
Na spody nakładamy po łyżce Lemon Curdu. Na krem nakładamy po łyżce śmietany, a na wierzch po jednej lub kilku małych bezach.


Eton Mess z Lemon Curd
- słoik Lemon Curd z powyższego przepisu
- śmietana 30 % + 2 łyżki cukru pudru
- małe bezy (przepis tutaj)

Śmietanę ubijamy. Pod koniec dodajemy cukier puder.
W pucharkach lub innych naczyniach układamy warstwowo krem, śmietanę i bezy.




czwartek, 11 lutego 2016

Słodkie marchewkowe muffinki i beziki na walentynki



Zrobiłam muffinki i bezy. Dodałam czerwony barwnik, bo zaraz dzień miłości. Wokół lizaki w serduszka,pluszowe misie i latające balony przygrywające miłosne kawałki.
Wokół coraz więcej serc, tylko w sercach coraz mniej miłości...

My podczas tego czerwonego dnia będziemy obżerać się pysznymi, wilgotnymi marchewkowymi muffinkami, zagryzając je słodkimi bezami i popijając mocną gorącą czekoladą. A Buniek będzie wyjadać krem z muffinów.



 Muffinki marchewkowe z kokosem
Suche:
- 170g mąki
- 1/2 łyżeczki sody
- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 2/3 szklanki drobnego cukru
- przyprawy: szczypta soli, szczypta gałki muszkatałowej, pół łyżeczki suszonego imbiru i duża łyżeczka cynamonu
- 3 łyżki wiórków kokosowych
Mokre:
- 2 jajka
- 1 szklanka startej marchewki
- 2 łyżki śmietany
- 1/2 szklanki oleju
- skórka z wyparzonej cytryny

Krem:
-200g serka śmietankowego
- 200ml kremówki
- 2łyżki cukru pudru
- czerwony barwnik (opcjonalnie)

Piekarnik nastawiamy na 180C. W jednej misce łączymy suche składniki, a w drugiej mokre. Do mokrych składników dodajemy suche. Mieszamy niedokładnie, tak aby widać było jeszcze mąkę i przekładamy do formy wypełnionej papilotkami.
Pieczemy ok.25min do suchego patyczka.
Studzimy.  W tym czasie robimy krem- wszystko ze sobą ubijamy i nakładamy za pomocą szprycy na zimne babeczki.


Beziki:
- 2 białka
- 90g drobnego cukru
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
-1 łyżeczka octu

Piekarnik nastawiamy na 110C (najlepiej z funkcją termoobiegu). Białka (ja używam zimne, z lodówki) ubijamy na sztywną pianę. Stopniowo dodajemy po łyżce cukru (ważne jest, aby robić to bardzo stopniowo). Kiedy piana będzie sztywna na tyle, że po odwróceniu miski nie drgnie, dorzucamy mąkę i ocet. Dokładnie mieszamy i pianę nakładamy do szprycy lub worka. Na tacy wylożonej papierem do pieczenia lub matą nakładamy ( w odstępach) beziki. Wstawiamy do piekarnika i suszymy ok.40min (jeśli wolicie ciągnące bezy możecie wyjąć po ok.30min.)





Zobacz inne przepisy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...