Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muffiny i babeczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muffiny i babeczki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 lutego 2016

Lemon Curd w dwóch postaciach



Lemon Curd.  Cytrynowy wymysł. Właściwie do wszytskiego. Jako dodatek do ciasta, smarowidło do świeżego chleba, naleśników czy cytrynowy akcent w deserze. Do kochania lub nienawidzenia. Jego cytrusowy, nieco cierpki posmak przełamany z  maślaną słodyczą znalazł wielu zwolenników. I choć ja się wciąż do niego przekonuję, całe dwa słoiki już zostały wyjedzone:)
 Dziś prezentuję Wam dwa szybkie przepisy z Lemon Curdem w roli głównej. Składniki są takie same, więc zachęcam spróbować obie wersje.

Lemon Curd
- 2 jajka + 1 żółtko
- 2 cytryny
- 80g masła
- ok.3/4 szklanki drobnego cukru

Cytryny dokładnie wyparzamy i osuszamy.  Skórę ścieramy na tarce i wyciskamy sok z owoców.
W małym garnku  roztrzepujemy jajka i cukier. Dodajemy masło podzielone na mniejsze kawałki i sok z cytryn. Gotujemy na bardzo małym ogniu i cały czas mieszamy, aż do zgęstnienia kremu.
Przelewamy do wyparzonego słoika i trzymamy max do 2 tygodni.

Babeczki z Lemon Curd

- słoik Lemon Curd z powyższego przepisu
- kruche spody babeczek (przepis tutaj)
- śmietana 30 % + 1 czubata łyżka cukru pudru
- małe bezy (przepis tutaj)

Śmietanę ubijamy. Pod koniec dodajemy cukier puder.
Na spody nakładamy po łyżce Lemon Curdu. Na krem nakładamy po łyżce śmietany, a na wierzch po jednej lub kilku małych bezach.


Eton Mess z Lemon Curd
- słoik Lemon Curd z powyższego przepisu
- śmietana 30 % + 2 łyżki cukru pudru
- małe bezy (przepis tutaj)

Śmietanę ubijamy. Pod koniec dodajemy cukier puder.
W pucharkach lub innych naczyniach układamy warstwowo krem, śmietanę i bezy.




czwartek, 11 lutego 2016

Słodkie marchewkowe muffinki i beziki na walentynki



Zrobiłam muffinki i bezy. Dodałam czerwony barwnik, bo zaraz dzień miłości. Wokół lizaki w serduszka,pluszowe misie i latające balony przygrywające miłosne kawałki.
Wokół coraz więcej serc, tylko w sercach coraz mniej miłości...

My podczas tego czerwonego dnia będziemy obżerać się pysznymi, wilgotnymi marchewkowymi muffinkami, zagryzając je słodkimi bezami i popijając mocną gorącą czekoladą. A Buniek będzie wyjadać krem z muffinów.



 Muffinki marchewkowe z kokosem
Suche:
- 170g mąki
- 1/2 łyżeczki sody
- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 2/3 szklanki drobnego cukru
- przyprawy: szczypta soli, szczypta gałki muszkatałowej, pół łyżeczki suszonego imbiru i duża łyżeczka cynamonu
- 3 łyżki wiórków kokosowych
Mokre:
- 2 jajka
- 1 szklanka startej marchewki
- 2 łyżki śmietany
- 1/2 szklanki oleju
- skórka z wyparzonej cytryny

Krem:
-200g serka śmietankowego
- 200ml kremówki
- 2łyżki cukru pudru
- czerwony barwnik (opcjonalnie)

Piekarnik nastawiamy na 180C. W jednej misce łączymy suche składniki, a w drugiej mokre. Do mokrych składników dodajemy suche. Mieszamy niedokładnie, tak aby widać było jeszcze mąkę i przekładamy do formy wypełnionej papilotkami.
Pieczemy ok.25min do suchego patyczka.
Studzimy.  W tym czasie robimy krem- wszystko ze sobą ubijamy i nakładamy za pomocą szprycy na zimne babeczki.


Beziki:
- 2 białka
- 90g drobnego cukru
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
-1 łyżeczka octu

Piekarnik nastawiamy na 110C (najlepiej z funkcją termoobiegu). Białka (ja używam zimne, z lodówki) ubijamy na sztywną pianę. Stopniowo dodajemy po łyżce cukru (ważne jest, aby robić to bardzo stopniowo). Kiedy piana będzie sztywna na tyle, że po odwróceniu miski nie drgnie, dorzucamy mąkę i ocet. Dokładnie mieszamy i pianę nakładamy do szprycy lub worka. Na tacy wylożonej papierem do pieczenia lub matą nakładamy ( w odstępach) beziki. Wstawiamy do piekarnika i suszymy ok.40min (jeśli wolicie ciągnące bezy możecie wyjąć po ok.30min.)





wtorek, 22 grudnia 2015

Muffiny pierniczkowe mocno czekoladowe na Wigilię



Kiedy brak dojrzewającego piernika w spiżarni, a zegar bezlitośnie spieszy, aby wybić godzinę  Wigilijnej kolacji, jest jeszcze czas na zrobienie szybkich pierniczkowo czekoladowych muffinów. Idealnie zastąpią piernik na stole, a dzieciaki będą miały radochę z ozdabiania babeczek :)

Muffiny pierniczkowe mocno czekoladowe

- ok 250g mąki
- 2 jajka
- 3/4 szklanki cukru
- 2 łyżki kakao
- 1 łyżka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 250ml mleka (ok.1szklanka)
- 130ml oleju (ok.1/2 szklanki)
- 2 łyżki przyprawy korzennej
- tabliczka gorzkiej czekolady podzielona na kawałki
Do dekoracji:
- czekolada roztopiona w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce

W jednej misce łączymy mokre składniki (jajka,mleko,olej),  a w drugiej misce łączymy suche (mąkę, cukier, kakao, proszek, przyprawy). Suche dodajemy je do mokrych i mieszamy. Na koniec wsypujemy kawałki czekolady  i jeszcze raz delikatnie mieszamy. Ciasto przelewamy do foremek i pieczemy ok.20-30min w 190C. Polewamy roztopioną czekoladą.



czwartek, 2 kwietnia 2015

Baby shower, muffinki cytrynowe i ktoś tu nowy



 W pierwszą niedzielę wiosny, kiedy ulice zasypał śnieżny puch, moje życie nabrało zupełnie nowego koloru. Pojawiła się mała iskierka, która spowodowała, że szary i brudny świat stał się nagle kolorowy i słoneczny...a słowo mama nabrało zupełnie nowego znaczenia. Zrozumiałam miłość bezgraniczną i bezwarunkową.  I choć garnki tymczasowo zamieniłam na pieluszki, nie mogę się doczekać kiedy moją starą trzepaczkę do ubijania piany przekaże dalej w te małe rączki.

Tymczasem przekazuje Wam mój pomysł na domowe muffinki na baby shower i dekoracje z kilku niebieskich kartonów. Tak się bawiliśmy jeszcze kilka tygodni temu...


Wilgotne muffiny cytrynowe 
Suche składniki:
- 300g mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
- 1/2 łyżeczki sody
- 2/3 szklanki cukru
- szczypta soli 
Mokre składniki:
- 110g roztopionego masła (lub oleju)
- 2 jajka
- sok z połowy cytryny i starta skórka z całej wyparzonej cytryny
- 200ml kefiru lub maślanki
- 1-2 łyżki cytrynówki *(opcjonalnie)
Krem:
- 250g śmietanki 
- 250g mascarpone
- 3-4 łyżki cukru pudru 
- marshmallows 

Suche i mokre składniki łączymy w dwóch osobnych miskach. Mokre powoli dodajemy do suchych i mieszamy -nie za dokładnie. Ciasto nakładamy do foremek i pieczemy ok 20min w 180 C, do suchego patyczka. Kiedy ostygną, możemy nałożyć krem (ubijamy śmietankę i powoli dodajemy ser i cukier. Cały czas ubijamy, po czym nakładamy do szprycy i wyciskamy. Ozdabiamy marshmallowsami.






piątek, 7 listopada 2014

Bardzo czekoladowe muffiny na jesienną chandrę !



Jesienną chandrę leczę dużymi kawałkami czekolady wrzuconymi w słodkie muffinki. Łapię do ręki grubą książkę i z Kapslem zanurzamy się pod ciepły koc. Najlepsze popołudnie w deszczowy, szary dzień.
Uwaga !
Te babeczki trzymają swoją świeżość nawet przez 4 dni i są baaaardzo czekoladowe ! Idealne!!!



Muffinki baardzo czekoladowe (lekko zmodyfikowany przepis Nigelli)

- 1 i 3/4 szklanki mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody
- 2 łyżki kakao
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 60g czekolady gorzkiej
- 60g czekolady mlecznej
- 1 szklanka mleka
- 1/2 szklanki oleju
- 1 duże jajko lub 2 małe
- 1 łyżka czekoladowego rumu *(opcjonalnie)
- 1 łyżeczka prawdziwego ekstraktu waniliowego
- wiśnie do dekoracji*

Czekoladę kroimy na mniejsze kawałki (jedną kosteczkę dzielimy na 4 części).
Do jednej miski przesiewamy suche składniki (mąkę, proszek) i dodajemy kakao wraz z cukrem pudrem. W drugiej misce łączymy mokre składniki (mleko,olej,jajka, rum oraz ekstrakt). Miksujemy do jednolitej masy. Do miski z mąką powoli dodajemy mokrą masę. Cały czas delikatnie mieszamy (mogą powstać grudki). Na końcu dodajemy pokrojoną czekoladę, pozostawiając 1/4 na wierzch. Gotowe ciasto wlewamy do papilotek lub specjalnej formy na babeczki do 2/3 wysokości. Na wierzch układamy po kilka kawałków czekolady i wstawiamy do nagrzanego piekarnika.
Pieczemy w 180-190C przez ok.25min.
Schłodzone babeczki dekorujemy cukrem pudrem i wiśniami*.



środa, 19 lutego 2014

Pomarańczowo czekoladowe serca




Ostatnio trudno mi nie popaść w gorycz chronicznego zmęczenia.
Co gorsze, powodem tegoż złego stanu głównie jest natłok myśli, nieustannie niedający mi chwili spokoju. W kuchni przerzuciłam się na Boba Dylana, a czytając zbiór ksiąg kucharskich dotkliwie znajduję jedynie pustkę w głowie. Wszystko zrzucam na kark ciepłej zimy i lekturę nostalgicznej panny Dahl. 
W wieczory dużo myślę o znaczeniu miłości w naszym życiu. O dystansach i odległościach w miłości i o tych miłościach niedoścignionych. I o tych wciąż szukanych. I o kuchennych miłościach
I choć post ten miał być późnym walentynkowym..dobrze chyba, że nim nie jest . Za to muffnowe serca zawsze są w miłosnej cenie!


Przy okazji:
Zapraszam też wszystkich, którzy nie widzieli mojego gotowania na antenie dd tvn do obejrzenia na http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/karnawalowe-przekaski-na-jeden-kes,113571.html.




Pomarańczowo czekoladowe serca

- 2 i 1/2 szklanki mąki
- 2/3 szklanki cukru brązowego
- 3 jajka
-2/3 szklanki oleju
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- świeżo wyciśnięty sok z jednej pomarańczy
- 2 łyżki świeżo startej skórki z pomarańczy
- 2 łyżki kakao (dobrej jakości)
- drobno posiekana tabliczka gorzkiej czekolady 
- 1/2 szklanki maślanki
Dodatkowo:
- biała czekolada do polania 

Składniki mieszamy. Na końcu dolewamy sok z pomarańczy, posiekaną czekoladę i skórkę. Delikatnie mieszamy. Pieczemy (ja piekłam w silikonowej foremce z sercami) w 180C ok.20-25 min. (patyczkiem sprawdzamy czy ciasto jest już suche).
Studzimy na kratce.
Kiedy ostygną, dekorujemy lukrem lub rozpuszczoną ( w kąpieli wodnej) białą czekoladą.



Dziękuje sklepowi Decomania za użyczenie fototapet do zdjęć !!! :)


poniedziałek, 14 października 2013

Jesienne muffiny ze śliwkami


Powoli wygrzebuje przyprawy piernikowe i zapalam świeczki pachnące cynamonem. Mrożone, białe wino zamieniam na grzańca, a owocowe desery  na gorącą czekoladę.
Zakładam wełniany sweter i chowam do torby obowiązkową paczkę chusteczek do nosa.
Teraz definitywnie czuję jesień.

Smaki mojej jesieni zapakowałam do muffinów. Są bardzo korzenne, lekko piernikowe, mocno śliwkowe  i z dużą ilością  piwa. Spróbujcie sami:)



Składniki:
- ok.300g małych śliwek węgierek! (ilość zależy od nas)
- 180g mąki
- 150g masła + *osobno 1 łyżka
- 70g dobrej gorzkiej czekolady (min.70% kakao)
- 1 czubata łyżeczka przyprawy do korzennych ciasteczek Kamis + 1 łyżeczka cynamonu
- 3 jajka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 100g cukru brązowego
- 2 łyżki miodu (może być także syrop klonowy)
- 200ml piwa śliwkowego (w zamian może być także Guiness)
- 2 łyżki prawdziwego kakao


Śliwki kroimy na małe cząstki i zostawiamy kilka większych ćwiartek na wierzch muffinów. Do miski przesiewamy mąkę wraz z przyprawami, proszkiem i kakao. W kąpieli wodnej lub w garnuszku (*na 1 łyżce masła) rozpuszczamy czekoladę-ciągle mieszając. Kiedy uzyskamy gładką masę, zdejmujemy z ognia i odstawiamy do ostygnięcia.Do małej miseczki rozbijamy jajka i roztrzepujemy.  W osobnym naczyniu ubijamy masło z cukrem i stopniowo dodajemy schłodzoną czekoladę wraz z miodem.  Następnie, cały czas ubijając, stopniowo dorzucamy po łyżce mąki, kilka łyżek piwa oraz jajku, aż do końca wszystkich składników. Dodajemy owoce i delikatnie mieszamy. Ciasto nakładamy do foremek i pieczemy w 180C






poniedziałek, 10 czerwca 2013

Truskawkowe muffinki z kawałkami snickersów



Uczę się doceniać to co mam dziś i teraz.
Dlatego wykorzystuję każdą truskawkę, aby zachować tę słodycz i cieszyć się nią dłużej.
Tym razem połączyłam truskawki i snickersy w babeczkach. Do środka jednej z nich włożyłam różową świeczkę i powędrowałam na urodziny przyjaciółki. STO LAT JEY !



Potrzebujemy:
- 220g mąki
- 2  płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- 3/4 szklanki cukru truskawkowego lub zwykłego
- 2 snickersy (jeden po 50g)
- 150ml mleka
- 2 jajka
- 50ml oleju
- 15 truskawek
DEKORACJA
+ kilka pokrojonych truskawek
+ 1/4 snickersa
+ - ok.100 ml kremówki 30-36% + 1 łyżeczka cukru pudru

Piekarnik nagrzewamy do 190 C. Natłuszczamy formę do muffinów lub  wkładamy w nią papilotki. Truskawki myjemy,szypułkujemy i dokładnie suszymy.
Przesiewamy mąkę wraz z proszkiem do pieczenia do jednej miski i dosypujemy cukier. Oddzielnie łączymy olej, mleko oraz roztrzepane jajka. Snickersy i suche truskawki kroimy na małe cząsteczki. Owoce odkładamy na bok, a batony dorzucamy do płynnej masy. Składniki suche łączymy z mokrymi i całość delikatnie mieszamy. Do każdej papilotki/foremki nakładamy po  łyżce ciasta (mi wyszło 10 muffinów), tak aby przykryły całkowicie dno. Na to kładziemy ok 5-6 większych cząstek owoców i przykrywamy je resztą ciasta ( wychodzi  po 2 łyżki). Pieczemy, aż muffny będą zarumienione, a patyczek, włożony do środka, suchy. Studzimy w piekarniku, przy otwartych drzwiczkach.
Dekoracja:
Ubijamy śmietankę. Powoli dodajemy cukier puder. Kroimy drobniutko snickersy oraz truskawki i układamy na babeczkach.




środa, 6 marca 2013

o muffinach mocno cytrynowych i moich początkach






Moje początki w kuchni...nie należały do bajkowych. Dużo przypaleń, zakalców i poparzeń (co zdarza się po dziś dzień). Początkowo kurczowo trzymając się jednego rodzaju wypieków- muffinków. Z biegiem czasu stopniowo i ostrożnie modyfikując przepisy. Robiąc to jednak zawsze dość niepewnie i z ogromną powagą na twarzy. Wpatrując się na ciasto przez szklane drzwiczki piekarnika. Z przerażoną miną czekając, aż wyrośnie. W momencie wyrastania, łapiąc się za głowę, że ewentualność przerośnięcia formy lub wypłynięcia ciasta jest coraz bardziej realna. Obsesyjnie łapiąc wykałaczki i sprawdzając, czy się dopiekło.
   Ostatecznie nie mając już w zupełności ochoty na jedzenie świeżo upieczonych wypieków.... z powodu bólu brzucha, jaki następuje po zjedzeniu surowego ciasta! Kończąc wieczór na szorowaniu blachy...

   Dziś uwielbiam te niepewności. Dodaję, odejmuję, zmieniam i tworzę moje, wymarzone wypieki i dania. Muffinki trzymam głęboko w sercu, gdyż jest to jeden z najszybszych wypieków, jakie udaje mi się upichcić. Pole do popisu jest ogromnie, więc zawsze próbuje dodać coś nowego. Dziś proponuję Wam MUFFINKI MOCNO CYTRYNOWE. Przypominające w smaku ciasto piaskowo-cytrynowe. Warte spróbowania!



Składniki:
Suche:
- 2 i 1/2 szkl.mąki
- 1/2 szklanki cukru + 1/2 opakowania cukru waniliowego
- 1/2 łyżeczki sody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia  - 2 łyżki skórki z cytryny
Mokre:
- jogurt naturalny ok.200g
- 1 łyżka mleka
- 1/2 szkl.oleju
- 1 duża łyżka soku z cytryny
- 2 jajka
 *(ewentualnie) dobra konfitura do podania


Przygotowanie:
Przesiewamy mąkę do dużej miski. Dodajemy wszystkie suche składniki. W drugiej misce łączymy wszystkie mokre składniki i wlewamy je do miski z suchymi. Całość łączymy i mieszamy. Jeśli masa będzie zbyt lejąca, dodajemy więcej mąki.
Pieczemy ok.35-40min (długość sprawdzamy wykałaczką lub patyczkiem) w 200C


poniedziałek, 14 stycznia 2013

Cynamonowe bułeczki


  Lubię przygotowywać wypieki drożdżowe. Powody są dwa. Pierwszy powód to taki, że moja  kuchnia podczas ich pieczenia zawsze jest czysta, a to dlatego,że kilkakrotne czekanie na wyrośnięcie ciasta daje mi czas i szansę do wypolerowania blatów i szafek. Drugi powód jest taki, że smak drożdży w cieście kojarzy mi się z samymi miłymi chwilami.
Ostatnio postanowiłam połączyć smak drożdży z cynamonem i całkiem przypadkowo natrafiłam na przepis na szwedzkie bułeczki cynamonowe "Kanelbullar".
  Co prawda w wersji  tradycyjnej wyglądają one jak zawijasy, ale ja postanowiłam zrobić z nich muffinki i dodać do połowy z nich łyżkę malinowej konfitury. Pomimo, że na zdjęciach może nie wyglądają na urodziwe- są przepyszne i intensywnie pachnące. Koniecznie wypróbujcie :)

Składniki:
-ok.500g mąki pszennej
-30g świeżych drożdzy
-250 ml mleka
-ok.90g cukru + 2 czubate łyżki cukru waniliowego
-70g roztopionego masła
-łyżeczka karadamonu

Nadzienie:
-3łyżki cynamonu
-duża garść rodzynek (opcjonalnie)
-5łyżek cukru
-ok.100g masła
-*łyżka dżemu

-rozbełtane jajko do posmarowania

 Mleko lekko podgrzewamy do ok.37 C. Do miski wsypujemy 50g mąki i robimy małe wgłębienie po środku. Rozkruszamy do niego drożdże, posypujemy je łyżeczką cukru. Czekamy aż drożdże zaczną pracować. Wlewamy do nich ok.125ml ciepłego mleka (resztę zostawiamy na potem). Przykrywamy suchą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na pół godziny (ja wkładam pod poduszkę). Po tym czasie dodajemy resztę składników. Wyrabiamy na gładką i jednolitą masę. Wkładamy do większej miski i ponownie przykrywamy ściereczką i odstawiamy na godzinę. W tym czasie rozpuszczamy masło na nadzienie i łączymy z pozostałymi składnikami (oprócz konfitury, którą dodajemy kiedy do ochłodzonej masy). Czekamy, aż cukier się rozpuści i odstawiamy do wystygnięcia.
 Ciasto drożdżowe jeszcze raz zagniatamy i dzielimy na dwie części ( aby wygodniej było . Rozwałkowujemy z  nich cienkie placki i smarujemy masą. Rolujemy wzdłuż dłuższego boku i kroimy na:
wersja 1: plastry na szerokość ok.5cm
wersja 2:kawałki na szerokość ok.10cm

wersja 1: Plastry układamy na papierze do pieczenia i przykrywamy ściereczką i zostawiamy na ok.pół godziny. Smarujemy jajkiem. Wstawiamy do ciepłego piekarnika. Pieczemy ok.30minut w 180 C

wersja2: Natłuszczamy formy do muffinek. Z kawałków wyrabiamy kulki i wkładamy do foremek.Pprzykrywamy ściereczką i zostawiamy na ok.pół godziny.Smarujemy jajkiem i pieczemy ok.30min w 180C



środa, 8 sierpnia 2012

Impreza, whisky i ciasto ze śliwkami





Nie wiem od czego zacząć, więc postaram się opowiedzieć wszystko od początku...
Pamiętacie jak pisałam o moim drugim przyjęciu, na który przygotowywałam jedzenie?
A no właśnie, impreza wyszła cudownie! Miało być 20 osób, a końcu przybyło ok.30. Pomimo moich obaw związanych z baaardzo obszernym menu wszystko się udało i co lepsze,nic po imprezie nie zostało w lodówce.
   Myślę,że na powodzenie imprezy ma wpływ przede wszystkim towarzystwo, a dopiero na drugim miejscu jest jedzenie. W tym przypadku nie miałam wątpliwości co do tego pierwszego czynnika. Sami gospodarze to przecudowni, pełni charyzmy ludzie, więc o nudzie nie było mowy (po północy rozpoczęło się nawet hurtowe skakanie do wody w ubraniu).

   Gospodarz ma takiego samego bzika kulinarnego jak ja i z czystym sumieniem stwierdzam,że stworzył najfajniejszą domową restaurację dla znajomych, jaką kiedykolwiek widziałam.




 Własne nalewki (takiej wiśniówki nigdy jeszcze nie piłam), wędzone kiełbasy (nawet salami) oraz kominek w chłodne dni w knajpie tworzą tak ciepłą atmosferę, że nie mogłam się też powstrzymać by nie dodać z niej kilku zdjęć. Co do menu...było bardzo śródziemnomorsko. Dużo owoców morza, sałatek, bruschett, strudli. Co prawda był też element ojczysty- kurki w sosie ze schabem,przyrządzonym przez samego gospodarza.  Na deser natomiast pojawiła się klasyka- tort Pavlova, tarta z owocami oraz mus czekoladowy w połączeniu z wiśniami.




   Muszę przyznać, że te nalewki i alkohole zainspirowały mnie do zrobienia czegoś słodkiego z nutą alkoholu w sobie. Na blacie leżała miska śliwek, które były zdecydowanie za kwaśne do zjedzenia ich samych i tak właśnie powstało od początku do końca moje

CIASTO ŚLIWKOWE z WHISKY i KAWĄ :)



Składniki :
-ok. ½ kg śliwek
-czubata łyżka cynamonu,cukru cynamonowego, przyprawy do ciasteczek korzennych -do śliwek
-250g mąki
-150g masła
-szklanka cukru + łyżka cukru waniliowego i cynamonowego
-3 jajka
 -2 łyżeczki proszku do pieczenia 
-1/4 szkl.whisky (ok.75ml)
-1 małe mocne espresso (ok.100ml)

Śliwki przekrawamy, wydrążamy i wkładamy do dużej miski. Wsypujemy cukier oraz przyprawy i dokładnie mieszamy. Odstawiamy najlepiej na kilka godzin, żeby owoce przeszły cynamonowym aromatem.
Masło rozpuszczamy w rondelku wraz z cukrem. Kiedy cukier się rozpuści dolewamy espresso  oraz whisky. Mieszamy i odstawiamy do ostygnięcia. 
    Mąkę przesiewamy wraz z proszkiem do pieczenia i dodajemy jajka. Całość dokładnie miksujemy i dolewamy masło z dodatkami.
Masę wylewamy do wcześniej natłuszczonej tortownicy i układamy śliwki skórką do dołu. Pieczemy w 180 C ok. godziny -w zależności od piekarnika (po 40min możemy sprawdzić,czy ciasto jest gotowe wykałaczką. Wkładamy ją do środka, a po wyjęciu patyczek musi być suchy).
Placek jest najlepszy na drugi, a najlepiej trzeci dzień (bo przechodzi alkoholem) :) 
SMACZNEGO :)


sobota, 4 sierpnia 2012

Jagodowe muffinki z pianką marshmallow i groszki

Dziś będzie bardzo słodko i groszkowo, a to za sprawą przesyłki, która przywędrowała niedawno pod mój dom. W pudełku czekał na mnie prześliczny komplet marki HomeLook, której niedawno zostałam ambasadorką. W zestawie znajdował się fartuszek, rękawice (gumowe i takie kuchenne) oraz groszkowe podkładki. Muszę przyznać, że prócz fajnego designu zauważyłam bardzo pozytywną rzecz w fartuszku. Otóż jest to duża ilość kieszonek, do których można włożyć niezbędne przybory, czy (jak w moim przypadku) telefon, bo inaczej jest cały umazany i posklejany..
Koniec słodzenia-jest post, a więc musi być i przepis! Przepis tym razem na migdałowe muffiny z jagodami z kremem jagodowo-marshmallowsowym. Marshmallows zawsze będą kojarzyć mi się z beztroską i dzieciństwem. Mam ogromną słabość do tych słodyczy, dlatego też postanowiłam je wykorzystać jako dodatek.

P.S.
Jeśli spodobał się wam mój fartuszek, zapraszam na stronkę HomeLook : http://homelook.pl


Muffiny z Jagodami :
-2 jajka
-160g mąki
-50g zmielonych migdałów
-2 łyżeczki proszku do pieczenia
-100g cukru (najlepiej brązowego)
-po 2 łyżki cukru migdałowego i waniliowego
-2 krople aromatu migdałowego
- 200g jagód
-1/4 oleju

Jagodowa piankowa masa
-80g pianek marshmallows
-1/4 szklanki mleka
-1/3 szklanki jagód
-2 białka
-szczypta soli
-1/3 opakowania serka śmietankowego (typu  philadelphia)

Pianka:
Marshmallows rozpuszczamy w mleku (cały czas podgrzewamy na niewielkim ogniu) . Kiedy powstanie masa zdejmujemy i pozostawiamy do zastygnięcia. Osobno ubijamy białka na sztywno z dodatkiem szczypty soli. Miksujemy owoce, dodajemy je do masy i na zgęstnienia dokładamy serek.
Wkładamy do lodówki na kilka godzin.

Muffiny- osobno łączymy składniki mokre(oprócz owoców). Do drugiej miski przesiewamy mąkę i dodajemy suche składniki. Razem mieszamy i pieczemy ok.25C w 180C.
Mus układamy na muffiny lub obok.
Smacznego :)

Kapsel sam wie lepiej czy ciasto jest już gotowe!

Aż ślinka leci ...

Potem ewentualnie ja sprawdzam...



A potem czas na najgorsze...






Zobacz inne przepisy

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...