Wpis zobacz na mojej nowej stronie tutaj
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą placki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą placki. Pokaż wszystkie posty
środa, 25 stycznia 2017
środa, 28 września 2016
Śniadaniowe placuszki z ricotty
Włosi powiadają, że świat się dzieli na tych, którzy jedzą
Ricottę na słodko i tych, którzy posypują ją solą i pieprzem. Świetnie bowiem smakuje
zarówno z kawą i cukrem, jak w Neapolitańskiej tarcie, czy jako nadzienie
do wszelakich makaronów, tart oraz zapiekanek. Co ciekawe, każdy region
Półwyspu Apenińskiego może pochwalić się swoją własną recepturą produkcji
ricotty. Możemy spotkać ricottę pieczoną, podlegająca procesowi fermentacji
nawet do kilku lat, wędzoną, a nawet suszoną (najczęściej służy do posypywania
makaronów i słałatek).
I choć nie pogardzę dobrym Canelloni z dobrym
nadzieniem z Ricotty, jestem zwolenniczką jej słodkich wersji.
Dziś na talerzu lądują puszyste i
delikatne placuszki z Ricottą z syropem klonowym i figą.
To mój trzeci przepis z wykorzystaniem
produktów Galbani. Wcześniejsze przepisy znajdziecie tu (nadziewane pieczarki portobello i tartaletki z karmelizowaną cebulą )
Śniadaniowe placuszki z Ricotty
-
250g sera Ricotta Galbani
-
2 jajka (oddzielnie białka i żółtka)
-
ok. 130g mąki
-
2 łyżki cukru trzcinowego
-
150ml mleka
-
1 łyżka syropu klonowego
-
1 łyżeczka cynamonu
-
syrop klonowy do polania
-
4 figi lub inne, ulubione owoce
-
olej (najlepiej kokosowy) do smażenia
Białka ubijamy na sztywną pianę. Do
oddzielnej miski przekładamy ricottę, dodajemy żółtka, i miksujemy. Stopniowo
dosypujemy cukier. Powoli dolewamy mleko i cały czas miksujemy. Następnie
dodajemy lyżkę syopu klonowego. Mieszamy. W drugiej misce mąkę łączymy
z cynamonem i przesiewamy. Suche składniki dodajemy do mokrych. Dokładnie
mieszamy. Musi powstać konsystencja gęstej śmietany. Smażymy na oleju
kokosowym, aż placuszki będą zarumienione z obu stron. Polewamy syropem
klonowym i dekorujemy owocami. Figi idealnie pasują do syropu lub sosu
czekoladowego. Placuszki możemy także posypyać jedynie cukrem pudrem.
Najlepiej smakują po przestygnięciu.
sobota, 29 listopada 2014
Placuszki cukiniowe
Placuszki:
- duża cukinia lub dwie małe
-ok.70g mąki
- 1 jajko
- 1 jajko
- mała cebula + 1 łyżka masła
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- 1 lub 2 ząbki czosnku
- posiekane świeże zioła np.szczypiorek, koperek, bazylia
- sól (najlepiej używajmy Himalajską) i czarny pieprz do smaku
- olej do smażenia
Tzaziki:
- opakowanie greckiego jogurtu (ok.200-250g)
- 2 mniejsze ogórki gruntowe lub niecały ogórek wężowy
- 2-4 ząbki czosnku
- łyżka dobrej oliwy
- sól, pieprz cayenne do smaku
- posiekany świeży koperek
Placuszki: Cebulę drobno siekamy i szklimy na łyżce masła. Dodajemy posiekany czosnek. Smażymy jeszcze chwilę i przyprawiamy solą i pieprzem. Odstawiamy do ostygnięcia.
Cukinie myjemy, lecz nie obieramy (odcinamy jedynie końcówki). Ścieramy na grubej tarce i odstawiamy do odsączenia na ok.15min. Dokładnie odciskamy wodę (można na sitku) i łączymy z resztą składników- także z cebulą. Na końcu dodajemy przyprawy i zioła.
Ciasto musi być zwarte i dość gęste. Smażymy na gorącym oleju.
Tzatziki: Ogórek myjemy i obieramy. Usuwamy pestki i ścieramy na średniej wielkości oczkach. Odsączamy z płynu. Dodajemy do jogurtu. Dodajemy czosnek, posiekany koperek i przyprawiamy do smaku. Na końcu polewamy odrobiną oliwy.
sobota, 22 listopada 2014
Placki ziemniaczane z kapustą i grzybami
Wszystko zaczęło się od dużego słoika kiszonej kapusty, którą dostałam od mamy Signor Fly'a. Całkowicie ekologiczna, bez octu i innych zbędnych dodatków kupnej kapusty, nie mogła stać za długo w lodówce. Rozpoczęły się, więc poszukiwania niecodziennych przepisów z wykorzystaniem tego jakże magicznego składnika. Przewagą głosów odpadła kwaśnica, a wygrały placki ziemniaczane z bogatym wnętrzem. Pulchne i miękkie placki z delikatną kwaśną nutą od tego czasu stały się moją miłością i niezawodnym pomysłem na obiad.
Placki ziemniaczane z kapustą i grzybami (inspiracja z tego bloga)
Placki:
- 1kg ziemniaków
- ok.1 i 3/4 szklanki mąki + trochę po podsypania
- 1 duże jajko
- sól, pieprz
Farsz z kapusty:
-ok.250g kiszonej kapusty
- 250g pieczarek
-ok.150g boczku
- 1cebula
- łyżka masła
- łyżka sosu sojowego
- sól, pieprz
-olej do smażenia (+ ręczniki do odsączenia tłuszczu)
Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie, aż staną się miękkie (ok.20min w zależności od ziemniaków). Studzimy i przecieramy przez praskę na pure.
Boczek oraz cebulę kroimy w małą kosteczkę. Pieczarki czyścimy i kroimy w plasterki. Boczek smażymy na patelni z grubszym dnem (ponieważ mięso powoli wypuszcza tłuszcz, ja nie dodaję do tego ani oleju ani masła). Kiedy boczek stanie się ciemniejszy i chrupiący, dodajemy masło i szklimy cebulę, a kiedy będzie złocista dodajemy pieczarki. Gdy grzyby staną się miękkie, dodajemy kapustę, sos i przyprawiamy do smaku. Dokładnie mieszamy i chwilę smażymy na średnim ogniu. Kiedy smaki połączą ze się sobą, zestawiamy z ognia.
Do ziemniaków dodajemy resztę składników i wyrabiamy elastyczne, nieklejące się ciasto. Wyrywamy po średniej wielkości kawałku. Formujemy kulkę i rozpłaszczamy dłonią. Na środku układamy dużą łyżkę farszu i zlepiamy ze sobą końce (jak knedle). Ponownie lepimy kulkę i rozpłaszczamy w dłoni na kotlet. Smażymy na rozgrzanym oleju, aż do uzyskania złocistego koloru. Podajemy na ciepło lub zimno np. z przyprawioną śmietaną połączoną z czosnkiem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










